Nowa odsłona iPhone
14 03 2009W ciągu dwóch lat obecności na rynku iPhone okazał najbardziej dynamicznie zyskującym graczem. W ilości dostępnych aplikacji właśnie dogonił swojego bezpośredniego konkurenta - Windows Mobile. Jednak ostatnio wzrost ten lekko zaczął hamować. Konkurenci - Samsung i Blackberry (RiM) - zanotowały w ostatnim kwartale większe wzrosty.
Apple premię za udany debiut otrzymywała dosyć długo, przyprawiając tym innych producentów o ból głowy. W krótkim czasie iPhone stał się głównym beneficjentem rynku usług mobilnych, systematycznie zmniejszając dystans do liderów: Symbiana i Blackberry. Wyprzedzenie Windows Mobile wydaje się tylko kwestią najbliższego czasu.
Spadek dynamiki sprzedaży jest wyraźnym sygnałem dla Apple, że jest już najwyższa pora odnowić ofertę i w miejsce dotychczasowych modeli zaproponować coś nowego. Nowego na tyle, żeby przekonać dotychczasowych użytkowników do pozostania przy tym smartfonie, a nowych skusić możliwościami, których starsze modele nie miały, a których brak był powszechnie i coraz mocniej krytykowany.
Bez względu na stosunek do poczynań firmy z Cupertino jedno trzeba obiektywnie przyznać - Apple zawsze zachowuje iście rewolucyjną czujność. I tak jest tym razem. Właśnie w ostatnich tygodniach zaczęły pojawiać się mocne sygnały o niedalekim wprowadzeniu do sprzedaży nowego modelu iPhone’a, który nie będzie tylko zmodyfikowaną wersją starszych rozwiązań. Projektanci odpowiedzialni za rozwój iPhone’a chyba wzięli sobie do serca uwagi zgłaszane przez użytkowników i w najnowszej odsłonie zaproponują telefon, którego możliwości będę wyraźnie większe niż dotychczas sprzedawanych.
Na pewno konstrukcja będzie oparta o szybszy procesor, a także będzie dysponować większą pamięcią dostępną dla aplikacji. Dotychczasowe 64MB były powodem wielu strapień programistów i ograniczały w największym stopniu możliwości tworzenia nowych, bardziej zaawansowanych aplikacji. Obie te modernizacje pozwolą także na zaimplementowanie w systemie pełnego multitaskingu. Pozwoli to na jednoczesną pracę kilku aplikacji w sandboxingu z dostępem do danych zapisanych we spólnych obszarach pamięci. O ile ze strony systemu można spodziewać się doskonałej izolacji wątków i stabilności całego środowiska, to jednak wiele będzie zależało od jakości tworzonych programów i stosowanych mechanizmów komunikacji pomiędzy aplikacjami.
Do bardziej oczekiwanych należy systemowa funkcja Copy/Paste. W starszych modelach nieobecna, w nowym uzyska standardowy wymiar znany z desktopów wzbogacony o przechowywanie wyników kilku (kilkunastu?) ostatnich operacji. Oczywiście dostęp do clipboardu (schowka) będą miały wszystkie aplikacje. Być może w formie uaktualnienia ta funkcja pojawi się także w starszych modelach.
Dużym ułatwieniem dla programistów będzie bezpośredni dostęp do wbudowanej kamery. Już nie trzeba będzie korzystać z mało wydajnego i niezbyt wygodnego programu dającego dostęp do funkcji kamery - teraz będzie można sterować nią bezpośrednio z poziomu własnej aplikacji. Sama kamera także ma być wyższej jakości. Spodziewać można się także zmiany wyglądu - prawdopodobnie nowe iPhone’y będą cieńsze i “ogólnie” mniejsze. Zmieniona zostanie obsługa dołączanych urządzeń, a to oznacza brak obsługi niektórych akcesoriów dedykowanych dla starszych telefonów.
Nowy model iPhone’a przyniesie zapewne sporo innych zmian i modernizacji (nowe Safari, poprawa obsługi JavaScript, wydajniejsza bateria itp.). Niestety, na razie nic jeszcze nie wiadomo o innych oczekiwanych przez użytkowników usprawnieniach. Nadal nie ma informacji o zmianie w mocno krytykowanym braku obsługi MMS ani w obsłudze GPS. Jednak należy oczekiwać zauważalnej zmiany postawy firmy Apple w stosunku do twórców programów dla swojej platformy. Uruchomiony ostatnio konkurencyjny sklep z aplikacjami niedostępnymi w AppStore może stanowić spore zagrożenie dla dochodów Apple i możliwe, że doprowadzi do większej liberalizacji dotychczas restrykcyjnej polityki.
Jeżeli Apple poważnie myśli o utrzymaniu pozycji lidera wzrostów sprzedaży, to równie poważnie musi traktować krytyczne sygnały płynące od użytkowników. Najwyższe wskaźniki zadowolenia nie zmieniają faktu, że brak niektórych elementarnych funkcji może być dotkliwie odczuwalne w konkurencji z innymi dostawcami.
Kategorie : Blog Unix&Linux

































































































Dodaj do ...